Każdy początkujący właściciel lokalu gastronomicznego jest jak młoda matka. Rynek zarzuca go nowinkami i rzeczami, które są podobno absolutnie niezbędne. Doradcy branżowi radzą mieć wszystko, za co tylko producenci tychże nowinek zobowiązali się zapłacić im prowizję. Koledzy z branży, jeśli jakichś już mamy, dają skrajne opinie. I już w zasadzie nie wiadomo komu wierzyć.

Po co nam pos dla gastronomii?

Co zyskam?

Od początku.  Z programem do obsługi gastronomii jest trochę jak ze smoczkiem. Niby nie jest potrzebny, bo koszty duże (leczenia u ortodonty czyli wydatków na sprzęt i program) i da się bez niego obejść, tylko po co. Obydwa gadżety przyniosą nam, poza innymi korzyściami, rzecz w czasach obecnych najcenniejszą – spokój. W jaki sposób smoczek zapewnia nam spokój? Wiedzą nie tylko rodzice ale wszyscy, którzy mieli okazję przebywać w jednym pomieszczeniu z niemowlakiem.

W jaki sposób spokój zapewni nam pos dla gastronomii?

-Usprawni obsługę gości przez automatyczne powiadamianie kuchni o zamówieniu

-Ograniczy ilość pomyłek przy składaniu tychże zamówień

-Dostarczy wiedzy o pracy naszej załogi – kto ile i dlaczego tak wolno/mało

-Policzy za nas wszystko czego liczyć nie lubimy (VAT, koncesje itd.)

czy wreszcie…

-Dobrze dobrany – pozwoli nam analizować stan naszego lokalu i płynność obsługi z domu czy dowolnego innego miejsca z dostępem do internetu nawet na smartfonie

Komu potrzebny jest pos dla gastronomii a kto może traktować go jako gadżet?

Zdecydowanie trudno byłoby zarządzać bez systemu dużą restauracją z obsługą kelnerską. Również niewielkie bistro z oddaloną kuchnią odniosłoby wiele korzyści z instalacji programu. I wreszcie każdy lokal, niezależnie od rodzaju sprzedaży czy układu pomieszczeń, którego właściciel marzy o tym, żeby kolejną grypę przeleżeć we własnym łóżku czy popołudnie spędzić ze znajomymi, zamiast w kącie swojego lokalu.

Jeśli jednak jesteś posiadaczem małej kawiarenki, gdzie sprzedawane pozycje przygotowuje się na miejscu i w dodatku zawsze jesteś w lokalu, bo pełnisz również rolę sprzedawcy, a liczenie w Excelu nie stanowi dla Ciebie problemu – nie kupuj drogiego systemu. Co najwyżej zastanów się nad najtańszym, bo być może z czasem pozwoli Ci nieco odetchnąć.

Mam za mały ruch, program nie jest mi potrzebny

Wiadomo, że mały ruch jest często wynikiem czynników od nas niezależnych jak sezon czy lokalizacja. Jednak mało kto może uczciwie powiedzieć, że zrobił wszystko, żeby zwiększyć sprzedaż. W tym temacie jest zawsze coś do zrobienia. Często niestety zajęci tematami operacyjnymi i nieustanną kontrolą w lokalu nie mamy dość czasu na organizacje działań promocyjnych.

Świadomość kontroli wśród załogi, przyspieszenie niektórych procesów czy szybsza analiza pozwalają zwolnić pewne zasoby i przenieść tam, gdzie będą służyć promocji naszego lokalu co w efekcie zwiększy ruch.

Masz za mały ruch – zastanów się dlaczego, pomyśl czy system pomoże Ci zwolnić pewne zasoby, przetestuj i sprawdź czy przypadkiem nie masz dzięki temu więcej czasu na sprawy ważniejsze.

POS dla gastronomii jest drogi

Konkurencja w tym temacie jest coraz większa. Nowoczesne technologie pozwalają na coraz bardziej efektywne tworzenie i użytkowanie oprogramowania. Ogólnodostępny sprzęt jest tani i można go kupić w dowolnym markecie. Nie zakładaj – rozejrzyj się na rynku – branża IT zmienia się szybciej niż pogoda w górach. Już nie jesteś skazany na drogie, dedykowane terminale POS i kilka drukarek do różnych celów.

Jeśli masz już jakieś zdanie na temat tego komu potrzebny jest pos dla gastronomii sprawdź jakie rozwiązanie technologiczne masz do wyboru: https://ristorio.com/pos-online/